Arleta oraz Dominik
Arleta i Dominik szczęśliwa para, której drogi po raz pierwszy zetknęły się na portalu SamotneSerca.pl Aktualnie wspólnie układamy sobie nasze życie w Rabce. Ja jestem na ostatnim roku studiów, Dominik pracuje jako agent nieruchomości. Mamy zaledwie po dwadzieścia cztery lata ale już wiemy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Że chcemy każdego ranka budzić się obok siebie i tak spędzić resztę życia. Wierzymy że nasz plan się powiedzie. Bo przecież nie może się nie udać bo my naprawdę się kochamy. Jesteśmy tego w stu procentach pewni bo nawet największa przeszkoda nas nie powstrzymała. Mówię tak ponieważ gdy odnaleźliśmy się na stronie SamotneSerca.pl Dominik mieszkał w Zamościu, ja natomiast tak jak teraz w Rabce. Jednak jesteśmy tu razem. Zacznę od początku. Jestem osobą pewną siebie i energiczną. Zawsze i wszędzie było mnie pełno. Uwielbiałam poznawać nowych ludzi i przez to nieustannie powiększać grono moich znajomych. Nie wystarczała mi dobra zabawa z moimi przyjaciółmi. Chciałam czegoś więcej. Mimo, iż każdy dzień był pełen wrażeń. To jakiś wypad na występ kabaretu, to imprezy na plaży pod gołym niebem. Zawsze coś się działo jednak gdy wracałam do domu wciąż mi było mało. I wtedy włączałam komputer i zaczynałam zabawę surfowałam po internecie. Mówię zabawę bo jedynie tym to wówczas dla mnie było. Wchodziłam na gadu gadu i różnego rodzaju portale, na których mogłam znaleźć czat. Bywało różnie. Raz miałam ochotę się pośmiać, więc wchodziłam na pokoje typu żarty i żarciki. Innym razem odwiedzałam pokoje tematyczne, innym zaś razem, sugerowałam się miejscem zamieszkania gości bądź ich wiekiem. I tak poznawałam coraz to więcej ludzi w sieci. Z jednymi kontakt utrzymuję do teraz z innymi ograniczył się on jedynie do tego jednego wieczoru. I tak nabrałam wiary do znajomości przez internet. Wkrótce jednak zaczęły mnie nudzić te wszystkie czaty. Chciałam czegoś bardziej konkretnego. I wtedy udało mi się znaleźć portal SamotneSerca.pl Niemal od razu założyłam na nim swoje konto. Dodałam zdjęcia, z entuzjazmem napisałam kilka zdań o sobie. I muszę przyznać, że z niecierpliwością czekałam aż ktoś się do mnie odezwie. Na szczęście los nie kazał mi długo czekać. Już następnego dnia czekała na mnie wiadomość od Dominika. Podekscytowana nowym doświadczeniem oczywiście odpisałam. Kilka dni później przenieśliśmy się na komunikator. Tematów nie było końca. Do dziś pamiętam jak przy komputerze ze śmiechu bolał mnie brzuch. Do takiego właśnie stanu doprowadzał mnie Dominik. Potrafił mnie zabawić! tym mnie właśnie ujął. Trwało to dwa miesiące gdy zdałam sobie sprawę, że nie potrzebuję już nikogo innego. Zaczał pisać, że musimy się spotkać bo chce w końcu zobaczyć na żywo jak się śmieję. Nie brałam tego jednak na poważnie- myślałam, że to kolejny żart z jego strony. Przecież dzielą nas setki kilometrów, myślałam. On jednak tym razem mówił poważnie. Kilka tygodni później doczekaliśmy się pierwszego spotkania, które odmieniło nam życie!