Bartosz i Karolina

Jesteśmy z Wrocławia. Odkąd po raz pierwszy spotkaliśmy się na portalu SamotneSerca.pl minęło już dwadzieścia miesięcy. Teraz jesteśmy już po ślubie i wspólnie wychowujemy naszego czteromiesięcznego synka Mikołajka. Nasza historia może zabrzmieć banalnie, sami początkowo nie mogliśmy w to uwierzyć. Bartosz po złamanym sercu szukał kogoś kto pomoże zapomnieć mu o bólu jaki nosił w sercu po swojej byłej dziewczynie – kogoś z kim po prostu będzie mógł swobodnie porozmawiać .Nie chciał się z nikim wiązać na stałe – bał się, że znowu zostanie przez kogoś zraniony. Ja natomiast na stronie SamotneSerca.pl znalazłam się zupełnie przypadkiem. Znudzona siedziałam przy komputerze nie wiedząc za bardzo co ze sobą począć i tak znalazłam się na portalu. Nie liczyłam na nic poważnego, jedynie na niezobowiązującą rozmowę, mały flirt dla zabicia czasu. I tak oto zaklikał do mnie Bartosz. Najdziwniejsze okazało się to, że oboje mieszkaliśmy we Wrocławiu, a trafiliśmy na siebie przez przypadek. Padło na dwoje ludzi żyjących w tej samej miejscowości spośród tysięcy ludzi zalogowanych na SamotneSerca.pl Niemożliwie łatwo nam się rozmawiało, jakbyśmy się znali już całe wieki. Pisaliśmy ze sobą do późnych godzin nocnych. Bartek zdążył mnie uprzedzić, iż nie szuka nowej partnerki lecz osoby , z która mógł by się od czasu do czasu spotkać, pogadać, od czasu do czasu wyskoczyć na drinka czy do kina. Nie musiałam długo czekać. Już kilka dni później Bartosz zaprosił mnie na kawę do sympatycznej kawiarenki. Od razu wpadł mi w oko. Jednak po naszej rozmowie domyślałam się że i tak nic z tego nie będzie. Przecież on nie chce się wiązać- myślałam. Mimo tego cieszyłam się z każdej minuty spędzonej w jego towarzystwie. Okazało się że mamy nawet kilku wspólnych znajomych. Aż nie prawdopodobne było że nie spotkaliśmy się wcześniej w rzeczywistości. Po powrocie do domu Bartosz jeszcze tego samego wieczora wysłał mi sms-a pisząc iż chyba wpadł w moje sidła. Po tygodniu spotkaliśmy się znowu. Potem tęskniliśmy za swoim towarzystwem na tyle, że spotykaliśmy się coraz częściej. Dwa tygodnie później zostaliśmy parą. Zanim się obejrzeliśmy wzięliśmy ślub i doczekaliśmy się dziecka. Teraz jesteśmy szczęśliwą rodziną.

Leave a Comment