Aleksandra (23) i Grzegorz (30)

Gdy się poznaliśmy ja mieszkałam Raciborzu Grzegorz natomiast w Częstochowie gdzie aktualnie razem budujemy wspólną przyszłość. Zacznę od początku na portalu SamotneSerca.pl znalazłam się za sprawą mojego byłego narzeczonego. Wiedziałam, że on również ma tutaj swoje konto. Za wszelką cenę chciałam mu pokazać, że nie cierpię po naszym rozstaniu chociaż tak naprawdę cierpiałam. Nie umiałam się pogodzić z tym, że Mateusz zostawił mnie tak bez słowa mimo iż nasz związek tak naprawdę nie należał do udanych. Kilkakrotnie próbowało się ze mną zapoznać paru mężczyzn jednak nie dawałam im nawet najmniejszej szansy. Aż w końcu odezwał się Grzegorz. Sama nie wiem czemu odpisałam na jego wiadomość bo w sumie nie odróżniała się niczym szczególnym od tych poprzednich. Pomyślałam sobie jednak- Mateusz się dobrze bawi to dlaczego i ja nie miałabym spróbować, co mi szkodzi. No i w ten sposób szczęście uśmiechnęło się do Grzegorza, a w sumie to do nas obojga. Zaczęliśmy ze sobą pisać, wymieniliśmy się numerami telefonów. Mimo iż różnimy się wiekiem nie stanowiło to dla nas żadnej bariery. Grzegorz często do mnie telefonował co sprawiało mi przyjemność. Rano gdy się obudziłam odczytywałam wiadomości typu „ Mam nadzieję, że się wyspałaś. Życzę przyjemnego dnia.” – to było naprawdę słodkie. Nasza więź stawała się coraz silniejsza, aż w końcu musiałam się tym z kimś podzielić. O swojej znajomości rozpoczętej na portalu SamotneSerca.pl opowiedziałam przyjaciółkom. I tutaj zaczęły się schody. Dziewczyny przestrzegały mnie, że i tak nic z tego nie będzie, że dzieli nas zbyt duża różnica wieku. Uprzedzały mnie abym czym prędzej zakończyła tą znajomość bo będę z jej powodu cierpieć. I wtedy uświadomiłam sobie, że wcale nie chcę zerwać kontaktu z Grzegorzem. Wręcz przeciwnie dotarło do mnie, że chcę go bliżej poznać. Nasze relacje nasiliły się na tyle, że w końcu zapragnęliśmy się spotkać. Grzegorz przyjechał do mnie do Racioborza. Już po pierwszym spotkaniu byłam pewna, że stanie się on ważną osobą w moim życiu. Poświęcaliśmy sobie coraz więcej czasu, coraz częściej się spotykaliśmy. Oficjalnie staliśmy się parą. Trzy miesiące później Grzegorz poprosił abym się do niego wprowadziłam. Z radością się zgodziłam. Teraz razem planujemy naszą przyszłość a w najbliższym czasie nasz ślub.

Leave a Comment