Czy to depresja czy brak wiary w siebie?

Wiele słyszy się ostatnio o depresji. Często, gdy jesteśmy zasmuceni, znużeni, często coś nam się w życiu nie udaje, dotyka nas coś przykrego, czy też doświadczamy nagłego spadku pozytywnej energii, dobrego humoru, mówimy, iż mamy depresję. Stany depresyjne są ostatnimi czasy, dosyć specyficzną „modą”, wśród młodych osób. Czy to aby na pewno jest jednak depresja? Młodzi ludzie borykają się z różnymi problemami, tak, jak i ich starsi koledzy, opiekunowie, nauczyciele, sąsiedzi. Współcześnie słowo „depresja” niekoniecznie odnosi się do faktycznej choroby stwierdzonej klinicznie. Niekiedy nasza mała depresja to tylko zły nastrój, chwilowy smutek, tak zwana chandra. Depresja ma różne objawy, przyczyny, skutki. Oto, co powinniśmy wiedzieć o tym schorzeniu, zanim zastanowimy się, czy rozpoznajemy je u siebie.

Czym jest depresja?

Według informacji podawanych przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) oraz zawartych w licznych poradnikach, podręcznikach medycznych, a także artykułach z dziedziny medycyny, psychologii oraz chorób, depresja to niesprawność a także niezdolność do pracy, życia w świecie. W skrócie można powiedzieć, iż jest to rodzaj zaburzenia psychicznego. Depresja to niewątpliwie choroba, na którą w ostatnich latach choruje coraz więcej osób dorosłych, ale także dzieci i młodzieży w okresie dojrzewania. Badania potwierdzają, iż na depresję częściej zapadają kobiety – i to aż dwa razy częściej! – niż mężczyźni. Wbrew pozorom, depresję niełatwo rozpoznać, czy zdiagnozować. Często uznajemy ją za zwyczajną chandrę, zmianę nastroju wywołaną chwilowym niepowodzeniem, bądź też w przypadku kobiet – menstruacją.

Wiele twarzy depresji

Depresja to nie tylko apatia, marazm, brak chęci do życia i całkowite załamanie się. Choroba ta posiada wiele odmian, mniej lub bardziej zaawansowanych i wymagających specjalistycznego leczenia. Depresję możemy podzielić na: tak zwaną chandrę, czyli inaczej speleen, splin – potocznie mówiąc dołek, czy też ponury nastrój, zaburzenia depresyjne – tzw. depresja endogenna, powiązana z chorobami afektywnymi, zaburzeniami nastroju, depresja anaklityczna – dotyczy niemowlaków, depresja poporodowa – dotyczy kobiet po porodzie, depresja zwana dystymią – charakteryzuje się trwałym obniżeniem nastroju, wręcz przewlekłym, depresja inbredowa, depresja sezonowa – chyba nie ma osoby, która by jej nie doświadczyła – zwykle wiąże się ze zmianą klimatu, pogody, a także depresja występująca podczas choroby afektywnej dwubiegunowej. Do typów depresji możemy także zaliczyć tzw. Weltschmerz, czyli ból świata – charakteryzujący się melancholią, myślami często prowadzącymi do samobójstwa, zwątpienia w siebie, to zespół różnych emocji oraz nastrojów smutku, apatii itp.

Jakie są objawy?

Objawów depresji jest dużo. Nie u każdego występują wszystkie, nie od razu wystąpienie któregokolwiek oznacza, iż mamy depresję. Na pewno do jednego z głównych objawów depresji należy zaliczyć utratę radości życia. nagle przestajemy cieszyć się z drobnostek i dnia codziennego, nie uśmiechamy się, jesteśmy zamyśleni, nie chce nam się jeść, rozmawiać, żartować, przebywać z ludźmi. Wszystko nas irytuje, pogrążamy się w coraz głębszym smutku, przestajemy stopniowo odczuwać przyjemność. A co za tym idzie, spada nasza aktywność życiowa. Spada nasza wydajność w pracy, nie cieszą nas już te same zainteresowania, hobby, nudzi nas codzienna rzeczywistość, nie potrafimy podejmować żadnych decyzji. Nasze myśli stają się depresyjne.

Na pierwszym miejscu stawiamy swoje niepowodzenia, niedoskonałości, niezadowolenie z życia. Rozpamiętujemy wszystkie porażki, krzywdy, zaczynamy odczuwać boleśnie każde drobne potknięcie, czy ośmieszenie. Wraz z przykrymi myślami przychodzi obniżenie poczucia własnej wartości i przydatności a także zdolności do życia w społeczeństwie. Obawiamy się przyszłości, teraźniejszości, zaglądamy z lękiem w przeszłość. Boimy się kontaktów z innymi ludźmi, nie chcemy się udzielać w życiu codziennym, pragniemy samotności i właśnie samotność odczuwamy dogłębniej, boleśniej, dotkliwiej. Nasze życie nagle traci sens. Wszystko staje się bezbarwne, bądź co gorsze, czarne i niewyraźne, niepożądane i niepokojące. Odczuwamy beznadziejność życia, jesteśmy bezradni, miewamy trudności ze snem, czasami nadmiernie śpimy oraz mamy zaburzenia łaknienia. Nasza uwaga i koncentracja się pogarszają, a także słabnie nam pamięć, spada libido. Dodatkowo kobiety mogą mieć problemy z cyklem menstruacyjnym. Jednym z typowych objawów depresji jest także wahające się samopoczucie. Do innych objawów depresji należą także nasilone dolegliwości neurologiczne, nagłe pobudzenie psychoruchowe, także próby oraz tendencje samobójcze, zdecydowane i znaczne zaniedbanie wyglądu oraz nadużywanie różnorakich środków i używek.

Jaka jest przyczyna?

Przyczyny depresji są różne, tak jak objawy. Mogą wynikać z powikłań w układzie somatycznym i jego zaburzeń, a także ze względu na pewne czynniki wypływające ze środowiska, czy też wynikające z działań kulturowych. Depresję mogą wywołać takie stany, wydarzenia jak: żałoba, bezrobocie, stwierdzenie innej choroby – np. choroba nowotworowa bliskiego, czy też osoby dotkniętej depresją, zawód miłosny, brak awansu w pracy oraz wiele innych czynników. Każdy popada w depresję z innego powodu, nie wolno jednak lekceważyć nawet najdrobniejszych oznak depresji. Jeśli ktoś mówi Ci, że jest mu źle, bo stracił ukochanego kotka, czy też nie dostał wymarzonej pracy i przez jakiś czas nie ma ochoty na szukanie innej, zabawę, stopniowo odsuwa się od ludzi, to znak, że może wpadać w depresję, chociażby przejściową. Nie wolno lekceważyć żadnego obniżenia nastroju bliskiej Ci osoby!

Jak sobie pomóc?

Depresja jest schorzeniem wyleczalnym. Można ją leczyć, chociaż nie oznacza to, iż choroba się nie nawróci. Warto jednak podjąć starania i udać się do lekarza, by wystawił diagnozę. Obecnie istnieje szereg metod stosowanych w leczeniu depresji. Po wystawieniu diagnozy – służą do tego m.in. rozmowa z pacjentem, rozwiązywanie testów, lekarz uzgadnia z chorym procedurę leczenia schorzenia oraz stopień głębokości depresji. Do podstawowych metod leczenia tej choroby należą liczne terapie, takie jak: farmakoterapia – stosowanie leków przeciwdepresyjnych, psychoterapia oraz psychoedukacja – skupiają się m.in. na rozwiązywaniu oraz zaradzaniu problemom chorego, zajęciach terapeutycznych, które pozwolą na leczenie pacjenta za pomocą rozmów, terapii poznawczo-behawioralnej itp., fototerapia, elektrowstrząsy, dieta oraz aktywność fizyczna – aktywność fizyczna pozwala rozładować napięcie i oczyścić się z negatywnych emocji.

Należy pamiętać, iż depresja jest wyleczalna. Można sobie z nią poradzić i zapobiegać jej nawrotom. Ważne jest, aby dotknięty chorobą miał wsparcie w innych osobach, aby wszyscy przykładali się do leczenia. Schorzenia nie należy lekceważyć! Jeżeli podejrzewasz depresję u siebie lub kogoś bliskiego, koniecznie zasięgnij porady lekarza.

Czy mnie to dotyczy?

Często doświadczamy złych nastrojów, zmiany humoru, cierpimy na bezsenność, bądź nadmiernie śpimy, odcinamy się od świata zewnętrznego i rozpamiętujemy dawne urazy. Zdarza Ci się schować głęboko w sobie, pozostawać w sobotni wieczór samotnie w domu i płakać cicho w kącie, bądź wpatrywać się pustym, nieprzytomnym wzrokiem w ścianę? Być może i Ciebie dotyczy problem depresji. Nie musisz od razu obawiać się, iż to schorzenie silne, nie musisz też chwytać natychmiast za telefon i dzwonić do psychiatry w celu umówienia wizyty. Nie biegnij do apteki po leki uspokajające, także nie wypieraj się, iż na pewno nie Ciebie dotyczy taki problem. Zastanów się spokojnie i pomyśl, skąd taki nastrój? Być może coś spowodowało nagłe obniżenie poczucia Twojej wartości. Warto przeanalizować swoje dotychczasowe życie, wydarzenia minionego dnia, tygodnia, miesiąca, a może nawet ostatnich 5 lat. Możesz spisywać swoje przemyślenia na kartce, czy też w pliku wordowskim na komputerze. Możesz robić tabelki z plusami i minusami, z przyczynami i skutkami.

Wszystko zależy od Ciebie i Twojej silnej, czy też osłabionej silnej woli. Może warto zadzwonić do przyjaciela? Porozmawiać z mamą, czy z bratem? Czasami wystarczy chwilkę się zdrzemnąć i zjeść kostkę czekolady. Nasze życie nie jest usłane różami, nie śmiejemy się cały czas, czasami po prostu musimy wypłakać się komuś w ramie, zmarnować kilka paczuszek chusteczek, czy też przejść się samotnie po mieście w nocy. Nie oznacza to, iż od razu popadamy w depresję. Warto kontrolować swoje emocje i nagłe zmiany nastrojów. Jeżeli obawiasz się, że sam nie jesteś w stanie poprosić kogoś o pomoc, gdy nie masz pewności, że grozi Ci depresja, bądź też nie umiesz stwierdzić, czy aby już Cię nie dotknęła, możesz rozwiązać jeden z testów internetowych, które doradzą chociaż troszkę, lub nakierują Cię na właściwą drogę.

Przyszłość w jasnych barwach

Nikt nie jest od razu pewien swojej choroby. Często zdarza się, iż po prostu ktoś nas obrazi, czymś zasmuci, coś nam się nie uda, nie wyjdzie i mówimy wtedy „mam depresję”. Niejednokrotnie uśmiechamy się później łagodnie i jakoś idziemy dalej. Wszystko pięknie, ale z depresji nie należy żartować! Gdy następnym razem poczuj się źle psychicznie i zechcesz oznajmić światu, iż to właśnie Ciebie dopadła ta parszywa „deprecha”, zastanów się dwa razy i sprawdź, czy aby nie ma w tym ziarnka prawdy. Nie kpij także z ludzi, którzy faktycznie czują, że mają depresję i nie są skorzy do żartowania ze swojego obniżonego nastroju. Być może zdołasz ich uratować przed wpadnięciem w bardziej zaawansowaną chorobę.

Często niepowodzenia prowadzą nas do stanów depresyjnych. Jeśli coś Ci nie wyjdzie, nie załamuj się i nie poddawaj tak łatwo. Nie warto od razu rezygnować. Przecież z każdego upadku można się podnieść i otrzeć łzy, a rany opatrzeć. Jeśli nie radzisz sobie sam/a, szukaj wsparcia u przyjaciół, czy rodziny. Nie musisz od razu sięgać po leki i recepty od specjalistów. Szukaj swoich zalet, szukaj plusów w codziennym życiu. Zrób wszystko, by znaleźć w sobie siłę i nie rezygnować gdy pierwszy raz coś Ci nie wyjdzie. Nie walcz z depresją, a zapobiegaj jej, póki możesz. Leczenie to konieczność, gdy choroba zostaje zdiagnozowana przez specjalistę. Zanim udasz się do lekarza pierwszego kontaktu, psychiatry czy psychologa – spróbuj uwierzyć w siebie i poznaj swoje możliwości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.